Ekoautorytaryzm Chin
Debata o polityce klimatycznej coraz częściej zderza się z niewygodnym argumentem: to Chiny – krytykowane za „ekoautorytaryzm” – osiągają realne postępy w ograniczaniu emisji, podczas gdy część zachodnich demokracji nadal wspiera rozwój paliw kopalnych. Autor podkreśla, że Pekin, mimo braku mechanizmów partycypacji, potrafił jednocześnie rozwijać gospodarkę i stabilizować emisje CO₂, odpowiadając w 2025 r. za 60% nowych globalnych instalacji OZE. USA natomiast odpowiadały za jedną trzecią wzrostu światowych emisji, a Australia nadal zezwala na duże projekty związane z paliwami kopalnymi. Chiny promują koncepcję „ekologicznej cywilizacji”, eksportują technologie solarne i wspierają transformację na Globalnym Południu. Zdaniem autora, choć chiński model jest politycznie trudny do zaakceptowania, to jego efekty są namacalne – a w obliczu kryzysu klimatycznego liczą się działania, nie deklaracje. Jednocześnie zaznacza, że nie wiadomo, czy Chinom uda się w długim okresie pogodzić dalszy rozwój gospodarczy z ochroną środowiska.



















