Dylematy demokratów przed kolejnymi wyborami
Demokraci stoją przed dylematem: czy po odzyskaniu większości w Izbie Reprezentantów mocniej uderzyć w big techy. Juleanna Glover, była doradczyni m.in. Dicka Cheneya i Elona Muska, ostrzega, że konfrontacja z potężnymi prezesami może być politycznie kosztowna. Jej zdaniem demokraci powinni skupić się na „łatwiejszych celach”, takich jak oszuści kryptowalutowi czy insiderzy, a nie na gigantach technologicznych, których prawnicy mogą skutecznie blokować działania Kongresu. Jej argument: demokraci będą potrzebować wsparcia biznesu, by wygrać wybory prezydenckie w 2028 r. Nie wszyscy się z tym jednak zgadzają. Robert Garcia chce badać m.in. potencjalną korupcję w rodzinie Donalda Trumpa oraz wykorzystywanie władzy do celów biznesowych. Ted Lieu idzie jeszcze dalej – uważa, że firmy, które „ugięły kolana” przed Trumpem, powinny ponieść polityczne konsekwencje i zeznawać publicznie. Artykuł sugeruje, że niezależnie od strategii big techy staną się prawdopodobnie jednym z głównych celów demokratów w 2027 r.



















