Jak brazylijskie jiu-jitsu wspiera kobiety
W ośrodku dla palestyńskich uchodźców Burj al-Barajneh w Bejrucie zajęcia brazylijskiego jiu-jitsu stały się czymś więcej niż nauką samoobrony. Trenerka Mirella Atallah traktuje je jako formę wzmacniania kobiet i dziewcząt, ucząc je pewności siebie, używania własnego głosu i swobodnego funkcjonowania w przestrzeni publicznej. Uczestniczki pochodzą z ubogich środowisk, często doświadczają przemocy domowej, ograniczeń społecznych i braku poczucia bezpieczeństwa. Dla wielu z nich samo krzyczenie o pomoc czy utrzymywanie kontaktu wzrokowego było wcześniej trudne. Zajęcia pomagają im przełamywać lęki i budować poczucie własnej wartości. Sama Atallah dorastała w biedzie i była wyśmiewana w szkole. Dzięki sportowi odzyskała pewność siebie, schudła, poprawiła zdrowie i została pierwszą Libanką z czarnym pasem w brazylijskim jiu-jitsu. Dziś prowadzi bezpłatne zajęcia dla uchodźczyń, migrantek oraz innych grup i podkreśla, że najważniejsze jest tworzenie wspólnoty wsparcia. Jej zdaniem nawet małe zmiany mogą wywołać efekt domina i pomóc kobietom odzyskać kontrolę nad własnym życiem.



















