Problemy energetyczne Hawajów
Hawaje od lat są uzależnione od importowanej ropy i gazu, które zasilają energetykę oraz transport lotniczy i morski. W 2015 r. stan jako pierwszy w USA zobowiązał się do przejścia na 100% energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych do 2045 r., a później rozszerzył ten cel na całą gospodarkę. Transformacja opiera się na rozwoju energii słonecznej, wiatrowej, wodnej, biomasy i geotermalnej. Szczególnie duże nadzieje wiązane są z energią geotermalną pozyskiwaną z aktywności wulkanicznej wysp. Problemem pozostają jednak wysokie koszty inwestycji, ograniczenia terenowe oraz sprzeciw części rdzennych mieszkańców wobec wykorzystywania świętych wulkanów. Dużym wyzwaniem jest także dekarbonizacja transportu lotniczego i morskiego, kluczowego dla turystyki i zaopatrzenia wysp. Władze rozważają przejściowe wykorzystanie skroplonego gazu ziemnego (LNG), który emituje mniej zanieczyszczeń niż ropa. Eksperci ostrzegają jednak, że dalszy rozwój energii odnawialnej i magazynów energii może sprawić, że takie inwestycje okażą się nieopłacalne. Zdaniem specjalistów osiągnięcie celów klimatycznych do 2045 r. wymaga szybkiego rozwoju odnawialnych źródeł energii, modernizacji sieci oraz elektryfikacji transportu.



















