Spór o algorytmy w Australii
USA skrytykowały projekt australijskich przepisów, które mają dać użytkownikom możliwość rezygnacji ze spersonalizowanych algorytmicznie kanałów treści w mediach społecznościowych. Zgodnie z projektem firmy technologiczne mogłyby zostać ukarane wysokimi grzywnami, jeśli nie umożliwią użytkownikom rezygnacji z algorytmicznego doboru treści, mającego chronić ich przed szkodliwymi materiałami. Ambasada USA w Canberze wyraziła „poważne obawy”, argumentując, że niejasne definicje „szkody” i „ryzyka” mogą prowadzić do cenzury opartej na poglądach. Waszyngton ostrzega również, że ograniczanie zasięgu niektórych treści lub ich autorów może zaszkodzić niezależnym dziennikarzom i mniejszościowym punktom widzenia. Zdaniem USA regulacje dotyczące projektowania platform mogą mieć konsekwencje także poza Australią. Premier Anthony Albanese odrzuca zarzut nadmiernej kontroli państwa. Twierdzi, że celem jest oddanie użytkownikom kontroli nad tym, jakie treści otrzymują na swoich urządzeniach. Spór toczy się podczas jego wizyty w USA i w czasie australijskich działań na rzecz większej ochrony użytkowników internetu.


















