Uderzenie Meksyku w platformy e-commerce
Meksyk wprowadził 19-procentowe cło na import z krajów bez umów handlowych, w tym z Chin, co uderza w platformy e-commerce, takie jak Shein, Temu i Alibaba, oraz w ok. 3,1 mln lokalnych pośredników sprzedających ich produkty. Rząd liczy, że podatek ograniczy napływ taniej chińskiej mody, pobudzi krajową produkcję i pomoże odzyskać ok. 79 tys. miejsc pracy utraconych w przemyśle tekstylnym. Skutki odczuwają jednak przede wszystkim drobni, często nieformalni sprzedawcy – głównie kobiety – których marże gwałtownie spadły. Część z nich podniosła ceny o 15–20%, inni obawiają się utraty klientów lub dalszego funkcjonowania w szarej strefie. Eksperci ostrzegają, że mali sprzedawcy mogą przestać konkurować cenowo, co spowoduje przeniesienie się części handlu na nieformalne rynki. Rząd chce też skłonić azjatyckie platformy do produkcji w Meksyku i równolegle rozmawia z Amazonem i MercadoLibre o promocji rodzimych produktów.



















