Kłopoty z wydobyciem miedzi w Chile
Firma Capstone wznowiła pracę w kopalni Mantoverde w północnym Chile na poziomie 50–75% normalnej produkcji, mimo trwającego strajku związkowego, który objął około 22% siły roboczej. Strajk rozpoczął się po fiasku negocjacji w sprawie nowych umów o pracę incydentem z 18 stycznia br., gdy osoby trzecie zakłóciły działanie przybrzeżnej stacji odsalania i przerwały dopływ wody, co zmusiło kopalnię do korzystania z rezerw i wstrzymania części procesów. Mantoverde odpowiadała w 2025 r. za ok. 0,4% światowej produkcji miedzi, a Capstone posiada w niej 70% udziałów. Te fakty oznaczają, że nawet częściowe ograniczenia wydajności w zakładzie mogą wywierać presję podażową na rynki miedzi, zwiększać zmienność cen i wpływać na koszty przemysłów zależnych od tego surowca, zwłaszcza że Chile pozostaje największym producentem miedzi na świecie. Dalsze zakłócenia operacyjne lub problemy z dostępem do wody mogłyby mieć szersze konsekwencje dla globalnych łańcuchów dostaw i działań inwestorów.



















